Nawet producenci samochodów z silną reputacją niezawodności mogą czasami się potknąć.
Nawet producenci z nieskazitelną reputacją popełniają błędy, a tym razem Toyota w USA musi z nimi sobie radzić. Firma uruchamia akcję serwisową, która nie ma nic wspólnego z wadą samego crossovera bZ4X, ale raczej z błędem w wyborze części. Problem dotyczy zespołów tylnych świateł, które mogły zostać zamontowane po naprawach.
Toyota odkryła, że światła tylne przeznaczone na rynek południowokoreański zostały błędnie dostarczone do amerykańskiej sieci dealerów. Mimo że jednostki fizycznie pasują, różnią się specyfikacjami oświetleniowymi. Wersje koreańskie nie mają bocznych świateł pozycyjnych wymaganych przez federalne normy bezpieczeństwa USA. W Korei Południowej funkcję tę pełni reflektor, który spełnia tamtejsze przepisy, ale takie rozwiązanie nie jest zgodne z zasadami obowiązującymi w USA.
Toyota po raz pierwszy wskazała problem w październiku po tym, jak zamówienie części z Kanady wymagało komponentów do złożenia lewego tylnego światła według koreańskich specyfikacji dla bZ4X. To zamówienie spowodowało wewnętrzną kontrolę, która odkryła prawdopodobne źródło zamieszania. W katalogu widniały zarówno wersje amerykańskie, jak i koreańskie części, a opis jednostki koreańskiej zawierał słowo „USA”, co ułatwiało wybór nieodpowiedniego elementu.
Zgodnie z informacjami Toyoty w sumie 79 zespołów tylnych świateł — łącznie lewe i prawe — mogło trafić do Stanów Zjednoczonych. Firma jeszcze nie podała, ile z nich zostało faktycznie zainstalowanych w pojazdach klientów.
Właściciele, którzy wcześniej wymienili tylne światła, zostaną powiadomieni pocztą. Dealerzy sprawdzą pojazdy, aby potwierdzić, które części są zainstalowane, a w przypadku znalezienia zespołu o koreańskiej specyfikacji, zostanie on bezpłatnie wymieniony na wersję spełniającą wymagania USA.