Zbyt inteligentny dla własnego dobra: kiedy nowoczesna technologia samochodowa przynosi więcej szkody niż pożytku
Dzisiejsze samochody są napakowane zaawansowanymi technologicznie rozwiązaniami do tego stopnia, że sama idea, iż niektóre z nich mogą być szkodliwe, brzmi niemal absurdalnie.
Nowoczesne samochody są wyposażone w najróżniejsze innowacyjne funkcje, więc wydaje się nie do pomyślenia, że któraś z nich mogłaby naprawdę pogorszyć sytuację. ABS, kontrola stabilności, wspomaganie kierownicy i hamulców, poduszki powietrzne i długa lista innych opcji, o których wczesne radzieckie kompakty nawet nie śniły — wszystko to wygląda na niezaprzeczalny postęp. W sytuacjach, w których kierowca mógłby się zawahać lub stracić kontrolę, elektronika ma za zadanie wkroczyć do akcji i uratować dzień.
Ale nie jest to takie proste. Wielu kierowców jest coraz bardziej niezadowolonych z pewnych nowoczesnych wyborów projektowych.
Weźmy na przykład hamulec ręczny. Kiedyś hamulec ręczny był tuż przy boku kierowcy. W sytuacji awaryjnej można było go złapać natychmiast. Był to całkowicie niezależny system hamowania, niezależnie od tego, czy silnik pracował, czy nie. Jeśli główne hamulce zawiodły, kierowca sięgał po hamulec ręczny bez zastanowienia.

Potem coś się zmieniło. Dźwignia zniknęła, zastąpiona przez elektroniczny hamulec postojowy. Wyłącz zapłon — a nagle nie ma "hamulca ręcznego" w ogóle. Co gorsza, w wielu samochodach aktywacja wymaga przeszukiwania menu na ekranie. Co jeśli musisz działać natychmiast? Ilu kierowców poradzi sobie z tym w stresie? W efekcie samochód pozostaje bez prawdziwej opcji hamowania awaryjnego.
Porozmawiajmy teraz o elektrycznych szybach. Są one niewątpliwie wygodne: naciśnij przycisk, a szyba się porusza. Nie wymaga kręcenia, a kierowca może nawet sterować szybą pasażera. Ale ma to poważną wadę. Wyobraź sobie wypadek — samochód przewraca się, poduszki powietrzne się otwierają, chaos wszędzie. Każdy mógłby szybko znaleźć ręczną korbkę do okna. Ale gdzie dokładnie jest teraz odpowiedni przycisk? I czy zadziała po uderzeniu?

Kolejna nowoczesna "zabawka" to bezkluczykowe wejście — praktycznie prezent dla złodziei samochodów. Podejdź do pojazdu, a samoczynnie się odblokuje.
Przyciski fizyczne również szybko znikają, zastępowane prawie całkowicie przez ekrany dotykowe. Prawdziwy, dotykowy przycisk stał się niemal luksusowym elementem (wystarczy spojrzeć na Bugatti). Powszechnie wiadomo, że ludzie mają trudności z obsługą panelów dotykowych, szczególnie bez patrzenia. Co się dzieje, gdy trzeba podjąć decyzję przy prędkości autostradowej? Kierowca się irytuje, rozprasza — a jak to wpływa na innych na drodze? Jedno przypadkowe dotknięcie w złym miejscu i możesz aktywować coś, czego nigdy nie zamierzałeś dotknąć.

Samochody stały się zbyt skomplikowane. Wielu kierowców nie rozumie w pełni połowy funkcji swojego pojazdu — podobnie jak smartfonów. Niewielu potrafi już łatwo przestawić światła drogowe na mijania. Ciągle widać samochody, które nocą jeżdżą bez świateł, bo selektor nie jest w trybie automatycznym. Kierowcy coraz częściej czują się obcy w świecie migających ikon, komunikatów ostrzegawczych i nieskończonych menu wewnątrz menu. Nawet przestawienie stacji radiowej jest trudniejsze dziś niż 50 lat temu. A co z obsesją producentów aut na punkcie funkcji drugorzędnych, takich jak ustawienia dźwięku "hala koncertowa"? Wszystko to mogłoby mieć sens w idealnie zestrojonym autonomicznym samochodzie, w którym znudzeni pasażerowie po prostu szukają rozrywki.

Istnieje jeszcze jeden problem: nowoczesne systemy tworzą niebezpieczne poczucie niepokonania. Pomysł polega na tym, że elektronika samochodu poradzi sobie ze wszystkim. Tak więc niedoświadczeni kierowcy pędzą po lodowych drogach, przekonani, że pojazd poradzi sobie na śliskim zakręcie. Nie poradzi — przynajmniej jeszcze nie. Samochód po prostu nie jest tak inteligentny. Ale kierowca tego nie wie. Instrukcja obsługi również tego nie wyjaśnia — zakładając, że w ogóle ktoś jeszcze czyta instrukcje. Konsumenci są zachęcani do wiary, że nowy samochód sam rozwiąże każdy problem.
Dlatego komicy od dawna żartują, dlaczego w czasach konnych powozów było mniej wypadków. W końcu zawsze była jeszcze jedna głowa do myślenia.
Mogą Cię również zainteresować wiadomości:
Nawet zagorzali entuzjaści motoryzacji często nie wiedzą o istnieniu tego przycisku
Można śmiało powiedzieć, że około 80% kierowców nie ma pojęcia, że ich samochód ukrywa ten mało znany przełącznik.
Wielu kierowców nie wie, co naprawdę robi przycisk Econ — Oto do czego służy
W wielu samochodach na desce rozdzielczej znajduje się przycisk Econ, ale jego prawdziwe przeznaczenie często pozostaje źle zrozumiane.